Nie tylko dlatego, że kocham sztukę. Uważam, że jest to miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Różne rodzaje dzieł. Z różnych epok. Z różnych stron świata.
Od sztuki wiktoriańskiej, przez współczesną sztukę australijską, aborygeńską (współczesną i tradycyjną), azjatycką, a na takich klasykach jak Monet czy Picasso kończąc. Obrazy, instalacje, rzeźby i filmy, Można spędzić tam godziny, a ujrzy się tylko mały ułamek tego, co możliwe.
Szczególną uwagę zwróciłam na sztukę aborygeńską, zarówno współczesną jak i tradycyjną. Jest... magnetyzująca. Nie da się jej dobrze uchwycić na zdjęciu. Złudzenia optyczne? Możliwe. Ważne jest to, że im dłużej patrzysz, tym więcej widzisz. Z każdą chwilą obraz się zmienia, odkrywasz nowe szczegóły. Inaczej wygląda z różnej odległości, inaczej pod różnym kątem. Wciąga. Hipnotyzuje. Mimo prostoty formy, a może właśnie dzięki niej. Szukasz treści... Ale wiesz, że nigdy do końca jej nie zrozumiesz.
Co do kwestii praktycznej, wstęp do galerii jest bezpłatny, a mieści się ona w ścisłym centrum, tuż obok ogrodów botanicznych. Polecam wybranie się tam w środę, jest to jedyny dzień tygodnia, gdy zwiedzanie możliwe jest do późna.






















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz